zamek grodziec na starej pocztówce
Grodziec na starej pocztówce
10 lutego 2020
dolny śląsk na starej pocztówce
Dolny Śląsk na starej pocztówce
20 lutego 2020

Zamek Grodziec


Historia Zamku Grodziec jest fascynująca. Poznając ją bliżej czytelnik szybko zauważa, że wielowątkowość tematu jest tak rozległa, że nie sposób raz, a dobrze opowiedzieć jego historię. Śledząc kolejne wątki docieramy do nowych i tak możemy płynąć bez końca po meandrach śląskich legend, zagadek i faktów z przeszłości. Nasza fascynacja zamkiem dzieli jego historię na dwa okresy. Naturalnie porusza nas informacja, że tuż obok naszego pensjonatu w 1515 r. przemaszerowali rycerze spieszący na turniej zorganizowany przez Fryderyka II. Było to dokładnie 27 lipca. Kolejny turniej o którym wspominają źródła historyczne odbył się w 15 kwietnia 1549 r. Swój początek miał w kościele na którego mury spoglądamy każdego dnia. 102 rycerzy, 99 giermków i pokaźna ilość dam przybyło na zamek, żeby prezentować swoje umiejętności rycerskie. Punktem zwrotnym w historii zamku jest atak w 1633 r. dowodzony przez Albrechta von Wallensteina. Tak naprawdę wtedy historia zamku nabiera zupełnie innego wymiaru. Rozpoczyna się drugi okres. Dla nas najbardziej interesujący.

W 1700 r. zamek, a raczej pozostałości po nim w postaci ruin, trafiają w ręce rodziny Frankenberg. Rok 1718 to początek budowy przepięknego barokowego pałacu u stóp bazaltowego wzgórza. Decyzja ta pięknie potwierdza ówczesną modę i podkreśla fakt, że budowane na szczytach wzniesień obronne zamki powoli zaczęły przechodzić do przeszłości. Dostojne rodziny wolały mieszkać w pałacach, które ogromną falą zalały całą Europę. Po różnych perypetiach, sporze z mieszkańcami Grodźca i sprawie w sądzie majątek trafia do rodziny Hochberg. Ten zasłużony dla Śląska ród właścicieli Zamku Książ chciał połączyć swoje dzieje z historycznym rodem Piastów. Udaje się im uporządkować teren wzgórza zamkowego, ale już w 1823 r. sprzedają Grodziec berlińskiemu kupcowi Wilhelmowi von Beneckie. W 1829 r. ukończono prace remontowe, a rozwijająca się coraz prężniej turystyka przyciągała do tych romantycznych ruin nowych odwiedzających. Majątek kolejny raz zmienia właściciela w 1893 r. i trafia do rodziny Dirksenów. Odbudowę zamku zlecono słynnemu Bodo Ebhardowi. Remont zakończył się w 1908 r., a zamek zaczął przypominać stan po zniszczeniach Wojny 30-letniej. Znaczenie Grodźca rosło, a jego sława sięgała coraz dalej. Trudno się temu dziwić. Położony tuż przy linii kolejowej biegnącej do Wrocławia był idealnym miejscem dla szukających wytchnienia. Ze wzgórza zamkowego turyści podziwiali Pogórze Kaczawskie i Karkonosze. Po II wojnie światowej zamek i pałac podzieliły los wielu tego typu budowli na Dolnym Śląsku. To czego nie zdołała zniszczyć Armia Czerwona zostało nadszarpnięte zębem czasu, a opuszczone majątki bez właścicieli popadły w ruinę. W latach 60-tych podejmowano wiele prób uporządkowania zamku. Działał tam nawet „Teatr Laboratorium” pod wodzą Jerzego Grotowskiego. Jakiś czas funkcjonowało tam schronisko PTTK.

Wielokrotnie atakowany i niszczony przetrwał do dziś. Spacerując po jego wnętrzach można wyczytać wszystkie te historie zapisane w murach, rzeźbach czy lapidariach. Zamek Grodziec to żywa karta historii. To zamek gdzie historii można dotknąć dosłownie i w przenośni. Fantazję mogą pobudzać wzmianki o depozytach przechowywanych w jego wnętrzach w czasie II wojny światowej. Dla innych historia średniowiecznych witraży, które umieścił w oknach Benecke okaże się niezwykła. Legendy o skarbach od zawsze przyciągały do Grodźca ciekawskich. Niestety wielokrotne poszukiwania kończyły się ze szkodą dla zamku i jego otoczenia. Zamek Grodziec potrafi zafascynować swoją historią niemal każdego. Nie tylko miłośników historii. Zamek znajduje się przecież na szczycie wygasłego wulkanu. Bazaltowe wzgórze dumnie króluje nad okolicą, a przy dobrej pogodzie bez problemu można dojrzeć je z autostrady A4. Z zamkowych punktów widokowych podziwiać można całą okolicę z malowniczymi Karkonoszami w tle. Wprawne oko dojrzy pobliską Ostrzycę, kolejny wygasły wulkan. To może okazać się początkiem niezwykłej przygody w Krainie Wygasłych Wulkanów.

Zamek Grodziec - literatura

Zamek Grodziec ma niezwykle bogatą i bujną historię. Dla tych, którzy chcą ją lepiej poznać przygotowaliśmy specjalny zbiór literatury. To właśnie dzięki tym pozycjom zrodziła się nasza miłość do Grodźca. Książki dostępne są w księgarniach internetowych i antykwariatach.

„Tajemnice zamku Grodziec i pałacu Ambasadora III Rzeszy”
Przemysław Popławski, Szymon Wrzesiński, Krzysztof Urban, Agencja Wydawnicza CB 2016

„Góry i Pogórze Kaczawskie – Tajemnice, skarby i osobliwości”
Robert Primke, Maciej Szczerepa, Wojciech Szczerepa, Archiwum-System, Jelenia Góra 2015

„Grodziec”
Mariusz Olczak, Oppidum, Warszawa 2008

„Górskie warownie Piastów Śląskich”
Marek Perzyński, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław 2008

„Szlakiem Zamków Piastowskich w Sudetach”
Zbigniew Garbaczewski, Wydawnictwo PTTK „KRAJ”, Warszawa-Kraków 1988

„Zamek w Grodźcu”
Mirosław Przyłęcki, Dolnośląskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, Wrocław 1986

Monte Cuma położona jest przy drodze prowadzającej na Zamek Grodziec. Dzieli nas od niego 500 metrów, a Ci którzy zdecydują się na wejście leśnym skrótem pokonają tylko 360 metrów.